Historia kształtująca noclegi Ustka.

Artykuł napisany przez villabanita. Umieszczony w kategorii Wypoczynek i turystyka | 373 Wyświetleń

GD Star Rating
loading...

Molo w Ustce.Rezerwując pokoje w Ustce po raz pierwszy, rzadko ktokolwiek się zastanawia nad historią i powiązaniami tego pięknego miasta z innymi miastami. Portowa poezja ukryta w historii Ustki: „Port, to jest poezja rumu i koniaku, port, to jest poezja westchnień czułych żon”- tak śpiewał przed latami zespół „Trzy Korony”- niejednokrotnie potrafi zafascynować ją poznających.  Natomiast refren jednej z najpiękniejszych szant dobiegający z niejednej usteckiej tawerny: ” Smak waszych ust, hiszpańskie dziewczyny,W noc ciemną i złą nam będzie się śnił. Leniwie popłyną znów rejsu godziny, Wspomnienie ust waszych przysporzy nam sił” – pozwala nam całkowicie poczuć portowy klimat Ustki.
Warto szukać poezji oraz nadmorskiego klimatu w historii. Dlatego sięgamy do dziejów usteckiego portu, miasta Ustki i jej okolic. Początki tkwią na pewno w czasach wcześniejszych niż początek XIV wieku, kiedy po raz pierwszy wzmiankowano o jego istnieniu w słupskich dokumentach. Akcenty przebrzmiałej przeszłości dźwięczą do dziś, choćby w budowlach. Jednak nie tylko. Również w dokumentach, które pozostały z dawnych czasów i teraz świadczą nam o historii tych ziem.

Taka była Ustka.
Na przełomie IX i X wieku ujście Słupi stanowiło najprawdopodobniej peryferie obszaru zamieszkiwanego przez słowiańskie plemię, które archeolodzy lokalizują wokół grodów w Gardnie Wielkiej i w Główczycach, na południe od jezior Gardno i Łebsko.  Jakieś inne małe plemię pomorskie żyło w tym czasie w rejonach Sławna.  Między nimi, czyli nad Słupią i na zachód od niej, aż do Wieprzy, rozciągały się pralasy Puszczy Słupskiej i mokradła. Tak więc w lutym 1337 roku, gdy rycerze Jaśko Święca ze Sławna i Jaśko Święca z Darłowa sprzedali słupskim rajcom „cały i niepodzielny port Ustka, położony po obu stronach rzeki Słupi oraz wszystko, co tamże się znajduje i w przyszłości znajdować się może”, te tereny były już zamieszkane przez Słowian. W zamian mieszczanie mieli corocznie w dniu Św. Marcina, czyli 11 listopada, przekazywać rycerzom, a potem ich spadkobiercom, parę skórzanego obuwia o wartości ośmiu słowiańskich groszy albo też tylko te osiem groszy, które miało odzwierciedlać wartość roczną tych ziem. Treść spisanego wtedy dokumentu pozwala nam wyobrazić sobie, jak wyglądał ówczesny krajobraz okolic Ustki.
Rosły tu stare buki i dęby. Najbardziej okazałe drzewa stanowiły miejsca orientacyjne, coś w rodzaju punktów geodezyjnych w terenie. Granica słupskich nabytków biegła „ poczynając od Słupi w górę potoku czy rzeczki, przy której zbudowany jest młyn Zamełowo (…) aż do pól wsi Bruskowo, stąd aż do strumyczka Wuosuba, tym strumykiem w dół aż do ścieżki, która prowadzi z portu Ustka do wsi Duninowo i przy której stoi wielki buk „Hageboke”, na którym po obu stronach są siekierą nacięte znaki. Od tego buku przebiega granica w prostej linii aż do dębu, który stoi u źródła strumyka Bukowica. Dąb jest dokładnie i pewnie oznaczony. Stąd granica idzie brzegiem strumyka aż do morza (ujście do dziś znajduje się na wysokości Uroczyska, koło ośrodka Szkoły Policji, 500 m za trzecim, historycznym molem), wzdłuż morza wprost do Słupi i za Słupią znów wzdłuż morza aż do strumyka Wrechow (obecnie nosi nazwę Orzechówka ), w górę strumyka Wrechow aż do mostu, przez który prowadzi droga do wsi Machowino, od tego mostu wzdłuż drogi aż do dębu, który stoi nad strumykiem Darchin, w dół strumyka Darchin aż do młynówki między Ustką i Grabnem, której to młynówki i młyna połowa należy do wyżej wymienionych obywateli, w dół tej młynówki aż do Słupi”. Pas plaży, który znalazł się wtedy we władaniu mieszczan ze Słupska, miał około 7 km długości…

Ustka, okno na Świat.
Wtedy jeszcze nie doceniano owej plaży i jej walorów zdrowotno- krajobrazowych.
Przede wszystkim nastawiano się na transport drogą morską. Żegluga na Bałtyku istniała od zawsze. Zapuszczał się tu morski lud twórców tajemniczej „kultury megalitów”, który w Anglii pozostawił po sobie Stonehage, a w naszym regionie – kamienne konstrukcje w lasach pod Łupawą i podsławieńskim Borkowie. Wpływali tu także Grecy i Rzymianie i pewnie także Etruskowie, z którymi mieszkańców Pomorza Środkowego łączyły jakieś tajemnicze związki o charakterze religijnym. Wyrażały się w podobnym obrządku pogrzebowym, polegającym na wsypywaniu popiołów zmarłych, których palono na stosach, do urn z wyobrażeniem twarzy ludzkiej. Takie groby odkopano miedzy innymi na cmentarzysku na terenie osiedle Ustka-Przewłoka. Silne kontakty miała Ustka również ze Skandynawią.
Po przejęciu we władanie usteckiego portu rozwojem i kierunkami handlu kierowali słupscy kupcy. Słupsk bogacił się i inwestował. W czasach panowania w Polsce Władysława Jagiełły, mola były już wydłużone do 90 m długości, co pozwalało na utrzymywanie w porcie większej głębokości. Dzięki temu mogły wpływać do Ustki większe statki.

Początki turystyki w Ustce.
Jeszcze w drugiej połowie XIX wieku zagranica najwyraźniej nie korciła turystów coraz liczniej przybywających do Ustki. Chcieli oni korzystać z walorów kurortu nadmorskiego, cieszyć się morzem i słońcem, gdyż Ustka posiada korzystne warunki insolacyjne, a średnia liczba godzin słonecznych przekracza 1500. Natomiast sezon kąpielowy trwa tu około 80 dni.. Wtedy to zaistniała potrzeba na noclegi Ustka w większej ilości. Zaczęto myśleć o budowie hoteli, aby uzupełnić ofertę kwater prywatnych.
Przybysze jeżeli wypływali w morze, to tylko na krótkie przejażdżki; najchętniej, żeby obejrzeć z bliska chlubę drugiej Rzeszy – przepływające lub przystające na redzie Ustki wielkie okręty wojenne.  W tamtych czasach Ustka należała do Cesarstwa Niemiec. W ramach popularyzacji sił zbrojnych wśród mieszkańców i letników, marynarze organizowali pokazowe ćwiczenia. Długo pamiętano również w Ustce dzień 15 sierpnia 1890 roku. Tego dnia nieopodal przepływała eskadra, w skład której wchodził flagowy okręt cesarza Wilhelma II. Ustecki armator Koepke podstawił turystom swój parowiec „Askania”. Na jego pokładzie wypłynęło w morze aż ponad pół tysiąca ciekawskich oraz orkiestra zwykle grająca spacerowiczom na promenadzie. Wiwatującym na pełnym morzu cesarz Wilhelm II raczył pomachać ręką. Była to wielka sensacja niedużego kurortu nad Bałtykiem, jakim była w tamtych czasach Ustka.

Jakie są noclegi Ustka obecnie. 
Teraz Ustka wraz ze swoją całą infrastrukturą piastuje miano Letniej Stolicy Polski i niewiele ma wspólnego z tamtą Ustką. Jej ulice, port, promenada nadmorska kuszą przybyszy swym zadbanym wyglądem.  Poza wspomnieniami, historią, jakże ciekawą i barwną. Uświetniającą to uzdrowisko w oczach tych, dla których historia jest ważnym argumentem przy wyborze wakacyjnego miejsca pobytu dla siebie i swoich bliskich. Niesamowita ilość obiektów noclegowych w Ustce, ich zróżnicowanie pod względem jakości oferowanych usług mających odzwierciedlenie w cenie czyni to uzdrowisko bardzo atrakcyjnym miejscem ni tylko w okresie letnim, lecz już przez cały rok. Kiedyś mieszkańcy Ustki uciekali przed zimowymi sztormami do pobliskich Zimowisk, obecnie przyjeżdżają do Ustki wczasowicze jesienią  czy też zimą spragnieni obcowania z potężnymi, nieobliczalnymi żywiołami. Chcącymi je oglądać, podziwiać, czerpać z nich wenę twórczą i motywacje do dalszego funkcjonowania w cywilizowanym świecie. Taka jest, właśnie,  nowoczesna Ustka i jej nowa, turystyczna i uzdrowiskowa funkcja, wraz z jej pokojami kwaterami, różnego rodzaju noclegami…

 

Ocena artykułu 10.0 na 10 na podstawie 3 głosowań

Tagi: , , ,


Zobacz również:


Skomentuj artykuł

Musisz być zalogowany aby dodać opinie o tym artykule